Cennik usług budowlanych |druk personalizowany |warszawa
drogo.wydarzeniadlakobiet.com

„ognia jako bezwartościowe piśmidła zaśmiecające — jak to określił — serce i głową czytelnika.
Warto dodać, że wśród tych drugich znajdowało się sporo powieści określanych popularnie jako „dime novels" opisujących życie na zachód od Missisipi, codzienne trudy „pograniczników", bohaterów Teksasu, górników i straceńców szukających szczęścia na mało znanych ziemiach. Niektóre z nich posiadały pewne wartości poznawcze, inne nie zasługiwały w ogóle na czytanie.
Karol nie od razu pojął, na czym polega różnica między „dobrą" a „złą" książką, ale kilka uwag, jakie na ten temat wypowiedział farmer, zapamiętał bardzo dokładnie. Na tym sprawa się nie zakończyła. Booth udzielił Gordonowi prawa korzystania ze swej biblioteki, wcale okazałej, i od ręki wybrał swemu pracownikowi kilkanaście tomów, grubych i cienkich, które — jak twierdził — Karol powinien koniecznie poznać. Czy ten wybór był słuszny Na pewno daleki od ideału. Niemniej James Booth znał się na rzeczy znacznie lepiej od młodego kowboja
Karol zabrał się energicznie do lektury. Bardzo mu się spodobały powieści traktujące o ży
Dime n o v e 1 » — można przetłumaczyć „powieści dzieslęciocentowe"; każdy tomik kosztował właśnie 10 centów (dime). W latach 1860—1898 ukazało się w Stanach Zjednoczonych 3185 tytułów tego typu powieści, z których dwie trzecie opisywało życie na zachód od Missisipi. Nie były to jeszcze tak zwane westerny. Pierwszy western pt. „Wlrgińczyk" ukazał się dopiero w 1902 r. Autorem był Owen Wister, który opisywał dzieje pewnego kowboja z Wirginii. Został uznany za „ojca" wszystkich późniejszych powieści noszących miano westernów.“(5)


Boiska piłkarskie |żarówki samochodowe |rozrządu